dodano: 2020-01-24 22:28:00 edycja: 2020-01-28 18:08:40 autor: 230 odsłon: 1509

Uroczystości pogrzebowe śp. bpa Stanisława Stefanka SChr i podziękowanie za jego posługę

Śmierć śp. bpa Stanisława Stefanka SChr wielu napełniła smutkiem i w wielu miejscach były organizowane modlitwy za naszego zmarłego Współbrata połączone z podziękowaniem za jego posługę dla Kościoła w różnorodnym wymiarze – jako chrystusowca, jako wychowawcy, wykładowcy i przełożonego pokolenia kapłanów i braci z Towarzystwa Chrystusowego, jako biskupa najpierw pomocniczego w diecezji szczecińsko-kamieńskiej, następnie jako ordynariusza diecezji łomżyńskiej, jako wykładowcy w Instytucie Studiów nad Rodziną w podwarszawskich Łomiankach i jako duszpasterza szczególnie zatroskanego o polskie rodziny.

W Łomży przez kilka dni odprawiane były Msze Święte żałobne za śp. bpa Stanisława a główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w czwartek 23 stycznia 2020 r. w łomżyńskiej katedrze pod przewodnictwem abpa Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Wzięła w nich udział kilkuosobowa delegacja chrystusowców z zarządem generalnym zgromadzenia i przełożonymi kilku zagranicznych prowincji na czele. Na zakończenie Mszy Świętej pogrzebowej słowo podziękowania za posługę Zmarłego w imieniu całego zgromadzenia wypowiedział nasz przełożony generalny, ks. Krzysztof Olejnik SChr.

W przeddzień wielu chrystusowców modliło się podczas Mszy swietych żałobnych: z placówek duszpasterskich na Pomorzu Zachodnim przybyli na taką liturgię we wtorek 21 stycznia 2020 r. do sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie. Przewodniczył jej biskup pomocniczy archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej bp Henryk Wejman (tyt. Sinitis). Dzień później, w środę 22 stycznia, zgromadzili się chrystusowcy z zakonnych domów z Poznania, Mórkowa, Puszczykowa, Częstochowy i Lublina na Mszy żałobnej w kaplicy domu głównego i seminarium w Poznaniu pod przewodnictwem ks. Krzysztofa Olejnika SChr, przełożonego generalnego. Okolicznościową homilię wygłosił wychowanek śp. bpa Stanisława, ks. Bernard Kołodziej SChr, który przypominając ważniejsze fakty z życia Zmarłego, wplótł w nie osobiste wspomnienia ze swoich seminaryjnych lat, gdy wychowawcą i wykładowcą był śp. bp Stanisław Stefanek SChr. W życiu naszego zmarłego Współbrata ważne daty dla całego zgromadzenia stały się datami dlań szczególnie osobistymi: 8 września, dzień powstania zgromadzenia, dla ówczesnych pokoleń chrystusowców był datą składania pierwszej profesji zakonnej, natomiast dzień jego śmierci (17 stycznia) przypadł w kolejną rocznicę śmierci Współzałożyciela zgromadzenia, Sługi Bożego Ojca Ignacego Posadzego. In omnibus Christus (We wszystkim Chrystus) – biskupie zawołanie naszego Współbrata, jak mówił ks. Kołodziej, chyba najpiękniej oddaje bogactwo jego życia i posługi.

Homilista do skomentowania odczytanej w czasie liturgii perykopy ewangelijnej (J 11,17-27) wykorzystał i przywołał słowa śp. bpa Stanisława z jego kazań, konferencji i wykładów z Pisma Świętego. Przywołajmy je zatem:

Jeżeli jesteśmy trochę osłuchani z modlitwami liturgii pogrzebowej, skojarzymy sobie, że (…) śpiew psalmu [Ps 130(129)] (…) rozpoczyna obrzęd żegnania naszych zmarłych. „Z głębokości wołam do Ciebie Panie…” w tej głębokości spoczywa ludzkie ciało i wszystko, co wiązało się z doczesnym życiem na ziemi, wołanie zaś jest wyznaniem wiary w życie wieczne, które przetrwa głębokości otchłani. Do tych skojarzeń dołączają się sceny biblijne. Wizja proroka Ezechiela o polu kości, które Pan do życia powołał, zapowiadając otwarcie wszystkich grobów ludzkich (por. Ez 37,1-14), oraz opowiadanie o wskrzeszeniu Łazarza (por. J 11,1-45). Jest więc nadzieja, że przezwyciężymy grób, jest wskazana droga: stanie się to mocą Boga, który Jezusa wskrzesił z martwych. (…) Święty Paweł w swoich listach często używa dwu przeciwstawnych określeń: żyć według ciała i według ducha. Nie można tej antynomii rozumieć w prostym rozdziale życia doczesnego i wiecznego, życia fizycznego i duchowego. Paweł mówi o życiu jednym, całym. ludzkim. Tylko motorem tego życia może być ciało albo duch, ideały oparte na pragnieniach doczesnych, albo na natchnieniach Bożej perspektywy wieczności. W takim rozumieniu życia według ciała odnosi się do życia duchowego, które podporządkowane doczesności, dla niej tylko żyje, a równocześnie życie duchem obejmuje też ciało, które przeznaczone jest do wieczności. Zmartwychwstanie więc zaczyna się w duchu, w ożywieniu Bożym. Tam jest źródło siły dla kości i mięśni, tam jest tchnienie Boże, które wraca. Dlatego pod koniec opowiadania o Łazarzu zaznaczy św. Jan, że wielu Żydów uwierzyło w Chrystusa – to jest podsumowanie, owoc całej sceny… Uwierzyli (por. J 11,45).

Ks. Bernard kończąc swoje rozważanie zwrócił jeszcze naszą uwagę na dialog Jezusa z Martą, gdyż tu są zawarte te wszystkie prawdy; tu streszcza się całe nauczanie o zmartwychwstaniu i życiu wiecznym. Jezus, kiedy mówi Marcie, że brat twój zmartwychwstanie, w odpowiedzi słyszy, że wie, iż zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. A wtedy Jezus, słysząc jej słowa, dopowiada, że jest zmartwychwstaniem i życiem. Zatem, kontynuował kaznodzieja, dla każdego, który wierzy w Chrystusa; dla każdego, kto Mu się oddaje i przyjmuje – jest już tu na ziemi oraz po śmierci życiem i zmartwychwstaniem… I tak, jak Jezus Martę, pytał zgromadzonych: Wierzysz w to?! (por. J 11,23-26)

Pliki do pobrania

.pdf
bpstefanek.pdf
250.7KB bytes 27 stycznia 200


24 stycznia 28 stycznia 230 1509