Wszystko dla Boga i Polonii...

+ śp. ks. Edward Mroczyński



Po długiej, bo 48 letniej emigracyjnej pracy duszpasterskiej w krajach Ameryki Północnej - Kanady i USA, ten zasłużony i schorowany weteran polonijnej pracy duszpasterskiej, powrócił do rodzinnego kraju na zasłużony odpoczynek. Niestety, nie dane mu było długo go zażywać ani powrócić do pełni zdrowia. Po zaledwie niepełnym roku pobytu w Ojczyźnie, Pan Życia i Śmierci, 9 marca powołał ks. Edwarda do Siebie.

Ks. Edward Mroczyński urodził się 25 marca 1933 roku w miejscowości Nowa Cerkiew pow. Chojnice. Syn Bronisława i Anny z domu Chełkowska. Ochrzczony został 2 kwietnia 1933 roku w rodzinnej parafii w Nowej Cerkwii. Rodzina przeprowadziła się później do Grudziądza. Mając sześć lat zachorował na zapalenie wyrostka robaczkowego i pierwszego czerwca 1939 roku przeszedł operację w miejscowym szpitalu. Niestety, tydzień później powstały komplikacje pooperacyjne, czego konsekwencją było zapalenie jamy brzusznej i stan chorego ustawicznie się pogarszał. Wtedy to rodzice wezwali do młodego Edwarda miejscowego księdza Sobysza, który przygotował go do przyjęcia sakramentów świętych. Przygotowany do nich, chory Edward 8 czerwca przyjął sakrament pokuty, sakrament eucharystii – pierwszą komunię świętą oraz nazywany wtedy sakrament ostatniego namaszczenia chorych. Po pięciu tygodniach ciężkiej choroby, młody Edward zaczął powracać do pełni zdrowia.

Wybuch II wojny światowej zastał całą rodzinę Mroczyńskich w Grudziądzu, gdzie w kwietniu 1940 roku, Edward rozpoczął naukę w niemieckiej szkole powszechnej. 23 maja 1943 roku, w parafii pw. św. Mikołaja w Grudziądzu, przyjął sakrament bierzmowania. Pod koniec wojny, po wkroczeniu wojsk radzieckich do miasta, kończył piątą klasę szkoły powszechnej. We wrześniu 1945 roku zdał egzamin do pierwszej klasy Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Króla Jana III Sobieskiego w Grudziądzu. W 1949 roku ukończył IX klasę gimnazjum i wtedy postanowił wstąpić do Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu.

7 czerwca 1949 roku napisał pismo skierowane do Rektoratu Seminarium Zagranicznego (taka nazwa była wtedy synonimem Towarzystwa Chrystusowego) w Poznaniu prosząc o przyjęcie do nowicjatu, załączając wszystkie potrzebne dokumenty. Po pozytywnym zaopiniowaniu, 23 sierpnia 1949 roku wstąpił do Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu rozpoczynając w Ziębicach krótki aspirandat. Po jego ukończeniu 7 września 1949 roku rozpoczął kanoniczny nowicjat. Nowicjat został ukończony złożeniem 8 września 1950 roku w Ziębicach pierwszej profesji zakonnej. Po jej złożeniu kontynuował dalszą naukę w zakresie szkoły średniej w Niższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego w Ziębicach, którą ukończył złożeniem wewnętrznego egzaminu maturalnego w 1951 roku.
Po maturze dalszą naukę kontynuował w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu, rozpoczynając 10 września 1951 roku studia filozoficzne. Studia te ukończył egzaminem tzw. philosophicum 12 czerwca 1953 r. Następnie kontynuował czteroletnie studia teologiczne, ukończone ostatnim egzaminem tzw. rigorosum 22 marca 1956 r. Studia seminaryjne ukończył 29 marca 1957 r. Podczas studiów ponawiał dalsze śluby zakonne: II profesja 8 wrzesień 1951 r.; III 8 wrzesień 1952 r.; IV 8 wrzesień 1953 oraz 8 września 1954 r. profesja dozgonna – wszystkie składane w Poznaniu. Również w czasie studiów został wprowadzony w kolejne posługi kapłańskie oraz przyjął wyższe święcenia kapłańskie: tonsura 7 listopad 1953 rok abp Walenty Dymek; w dzień później 8 listopada ostiariat i lektorat również z rąk abpa W. Dymka. Egzorcystat i akolitat 3 września 1954 roku z rąk bpa H. Bednorza. Subdiakonat 15 kwietnia 1956 roku z rąk abpa W. Dymka i diakonat 10 czerwca 1956 roku z rąk bpa H. Bednorza. W podaniu do przełożonego generalnego z prośbą o dopuszczenie do święceń kapłańskich napisał: „.. jako kapłan – zakonnik pragnę pracować w szeregach Towarzystwa Chrystusowego dla Wychodźców i życie swe poświęcić nad wypełnianiem Jego szczytnych celów...”. Święcenia kapłańskie przyjął 6 kwietnia 1957 roku z rąk ówczesnego wikariusza kapitulnego bpa Franciszka Jedwabskiego, były to pierwsze święcenia kapłańskie w odbudowanej i odnowionej po zniszczeniach wojennych katedrze poznańskiej.

Po święceniach kapłańskich, jak większość chrystusowców został skierowany do pracy duszpasterskiej na Pomorze Zachodnie, którą rozpoczął w 29 kwietnia 1957 roku, jako wikariusz współpracownik w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Jezusa w Gryficach. Rozległa ta parafia obejmowała dwa kościoły w mieście oraz wiele kościołów filialnych. Obowiązki wikariusza pełnił w Gryficach do sierpnia 1959 roku, kiedy to na wniosek przełożonego generalnego ks. Ignacego Posadzego, został dekretem bpa Wilhelma Pluty zwolniony z wikariatu oraz pracy w diecezji.

Po zwolnieniu Pomorza Zachodniego został przez przełożonego generalnego mianowany z dniem 1 sierpnia 1959 roku ojcem duchownym Domu Towarzystwa Chrystusowego w Świdnicy na Dolnym Śląsku. Na Dolnym Śląsku w Świdnicy, na kolejnych stanowiskach pracował, aż do wyjazdu w 1966 roku do pracy duszpasterskiej w Kanadzie. 1 września 1961 roku został mianowany wikariuszem-kooperatorem parafii pw. św. Józefa w Świdnicy. W dwa lata później został przez władze zakonne mianowany przełożonym Domu Towarzystwa w Świdnicy. W Świdnicy pracował do 30 czerwca 1966 roku, kiedy to na wniosek przełożonego generalnego został odwołany ze Świdnicy i pracy w diecezji, otrzymując podziękowanie za dotychczasową pracę w Archidiecezji wrocławskiej.

Po otrzymaniu paszportu i załatwieniu wszystkich formalności wizowych i biletowych, w 1966 roku, grupa pięciu chrystusowców wyjechała do Kanady. Byli to księża: Józef Calik, Stanisław Kuczaik, Edward Mroczyński, Zbigniew Olbryś i Franciszek Szczykutowicz. Ks. Edward został wikariuszem w parafii na zachodzie Kanady w Calgary, Alberta, gdzie proboszczem był pierwszy chrystusowiec w Kanadzie ks. Jan Otłowski i pod jego kierunkiem w parafii pw. Matki Bożej Królowej Pokoju (Our Lady Quen of Peace) rozpoczął duszpasterstwo polonijne. Po roku pracy w Calgary i opanowaniu języka, od 29 września 1967 do listopada 1969 roku był wikariuszem w parafii pw. Świętej Trójcy (Holy Trinity) w Windsor, Ontario. W 1969 roku powrócił do Calgary, gdzie został proboszczem tej polonijnej parafii. Jego to staraniem kupiono dom na mieszkanie dla księży, a następnie wybudowano nową plebanię i wielką salę parafialną. Proboszczem w Calgary był przez dziesięć lat do 1979 roku. Powrócił wtedy do Windsor, gdzie pełnił obowiązki wikariusza od 31 października 1979 do 8 listopada 1981 roku. W Windsor zakończył pracę w Kanadzie i 11 listopada przez prowincjała został przeniesiony do USA, gdzie został mianowany proboszczem w polskiej parafii personalnej w Silver Spring, D.C. Po pięciu latach pracy w USA, powrócił do Kanady i 6 września 1986 roku został proboszczem w parafii pw. św. Jadwigi (St. Hedwig) w Oszawie (Oshawa). On to do posługi w parafii zaprosił Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej z Moraska, dla których parafia zakupiła dom zakonny. Za jego kadencji dokonano remontu kościoła zmieniając jego fronton, wymieniono dach, zakupiono nowe ogrzewanie i nowe organy. Księża z Oszawy obsługiwali jeszcze wspólnotę polonijną w Kingston. Ks. Edward pracował w Oszawie do 1995 roku.
Po jej zakończeniu wyjechał na krótki odpoczynek do Los Angeles w USA, a po powrocie do Kanady 15 kwietnia 1995 roku został proboszczem polskiej misji w Guelph, Ontario, w parafii pw. Najświętszego Serca Jezusa (Sacred Heard). Księża z tej parafii obsługiwali jeszcze polska wspólnotę w Cambridge, Ontario. Trzeba jeszcze dodać, iż w latach 1989-1995 ks. Edward był przewodniczącym Konferencji Księży Polskich Wschodniej Kanady.
Po krótkiej pracy w Guelph powrócił do USA, gdzie 11 października 1995 roku został proboszczem pw. Matki Boskiej Częstochowskiej (Our Lady of the Bright Mount Church) w Los Angeles w Kalifornii. Proboszczem w tej parafii był do września 2004 roku. Oprócz normalnego duszpasterstwa, parafia ta prowadziła jeszcze ośrodki pomocy dla Polaków. Po zakończenia tej pracy i zwolnieniu z obowiązków proboszcza został skierowany do pobliskiego San Jose jako rezydent, służąc nadal polskiej wspólnocie.

Służąc polskim wspólnotom na emigracji wraz z nimi i współbraćmi przeżywał swoje jubileusze kapłańskie, 25 lecie i 40 lecie. Swój złoty jubileusz kapłaństwa przeżywał w kraju i zagranicą, ówczesny przełożony generalny ks. Tadeusz Winnicki napisał: „… z tej okazji pragnę w sposób szczególny uczestniczyć w tej radosnej uroczystości przez dar modlitwy i podziękowań za lata posługi duszpasterskiej w kraju, za posługę ojca duchownego w naszym Niższym Seminarium Duchownym w Świdnicy, za pracę duszpasterza emigracyjnego w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Wszędzie, na każdym stanowisku z wielka gorliwością, w trudzie i mozole Drogi Ksiądz Jubilat budował i buduje zręby Królestwa Bożego w duszach ludzkich, jakże często zagubionych na obcej ziemi…”. Na obrazku jubileuszowym napisał słowa psalmu 138: „Będę Ci śpiewał psalm wśród aniołów. Pokłon Co oddam w Twoim świętym przybytku”. Pogarszające się zdrowie było przyczyną powrotu do kraju.

Dekretem przełożonego generalnego ks. Ryszarda Głowackiego z dnia 3 kwietnia 2014 roku, ks. Edward powrócił do kraju i zamieszkał z domu zakonnym w Puszczykowie, jako rezydent. Wydawało się, że pod dobrą opieką lekarską i wsparciem z rodzinnego domu, będzie się cieszył jeszcze długi czas ojczystym krajem. Niestety, zdrowie się pogarszało i mimo intensywnej opieki lekarskiej zmarł 9 września w puszczykowskim szpitalu.

Ks. Edward Mroczyński TChr zmarł w poniedziałek, 9 marca 2015 roku w Puszczykowie. Przeżył 82 lata życia, w tym 66 lata życia zakonnego i 58 lat życia kapłańskiego.

Uroczystości pogrzebowe zmarłego ks. Edwarda rozpoczęły się w czwartek 12 marca 2015 r. w kaplicy Domu Zakonnego w Puszczykowie. Przed południem przywieziono ciało zmarłego kapana do kaplicy, gdzie odmówiono różaniec. Następnie o godz. 14.00 rozpoczęła się koncelebrowana Msza Święta pogrzebowa, której przewodniczył Przełożony Generalny ks. Ryszard Głowacki, a homilię żałobną wygłosił kursowy współbrat ks. Edward Szymanek TChr. Eucharystia zgromadziła współbraci zakonnych, kapłanów, braci zakonnych, kleryków, nowicjuszy oraz siostry zakonne. Udział wzięła też rodzina zmarłego ks. Edwarda, trzej jego bracia oraz bliscy z kraju i zagranicy. Po Mszy Świętej nastąpił obrzęd pożegnania, któremu przewodniczył również Przełożony Generalny, w pożegnaniu podkreślił wielkie oddanie ks. Edwarda w życiu zakonnym i kapłańskim. Ks. superior domu puszczykowskiego, ks. Tadeusz Zachara podziękował służbie medycznej i tym, którzy opiekowali się chorym współbratem. Następnie ciało zmarłego kapłana zostało odprowadzone do karawanu. Na tym zakończono część pierwszą uroczystości pogrzebowych.
Dalszy ciąg uroczystości pogrzebowych odbył się w sobotę, 14 marca w rodzinnym mieście i parafii ks. Edwarda w Grudziądzu. O godz. 12.00 w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Grudziądzu rozpoczęła się pożegnalna koncelebrowana msza święta pogrzebowa, której przewodniczył Przełożony Generalny ks Ryszard Głowacki on też wygłosił homilię żałobną, w której podkreślił emigracyjną pracę duszpasterską ks. Edwarda, realizującego misję zgromadzenia. Liturgia pogrzebowa zgromadziła licznych kapłanów z Towarzystwa Chrystusowego, kapłanów diecezjalnych z ks. prob. kanonikiem Krzysztofem Zalewskim na czele, kleryków oraz rodzinę zmarłego ks. Edwarda oraz licznych wiernych z kraju i zagranicy. Po homilii ks. Generała słowa świadectwa o zmarłym kapłanie dopowiedział jego rodzony brat. Po mszy świętej jeszcze raz przemówił przełożony generalny, dziękując wszystkim biorącym udział w pogrzebie oraz zapewniając o modlitewnej pamięci w zgromadzeniu za żywych i zmarłych dobrodziejów zgromadzenia. Ekonom generalny ks. Zbigniew Kutnik odczytał następnie list pożegnalny ks. Pawła Bandurskiego, przełożonego prowincji północno-amerykańskiej Towarzystwa Chrystusowego, skierowanego do Przełożonego Generalnego, rodziny zmarłego kapłana oraz uczestników uroczystości pogrzebowych. Przemówił również miejscowy proboszcz ks. K. Zalewski, który podkreślił wkład ks. Edwarda, a przez niego pozyskanym dobrodziejom z Ameryki, w budowę nowej świątyni parafialnej. Po ostatnim liturgicznym pożegnaniu w kościele, które prowadził ks. Generał, ciało zmarłego kapłana przewieziono na miejscowy cmentarz parafialny. Kondukt pogrzebowy na cmentarzu poprowadził superior puszczykowski ks. T. Zachara, który jeszcze raz podziękował wszystkim za udział w żałobnej liturgii pogrzebowej oraz za modlitwy i ofiarowane komunie święte w intencji zmarłego.

Ks. Edward Mroczyński TChr spoczął na cmentarzu parafialnym św. Jana przy parafii pw. św. Mikołaja w Grudziądzu, gdzie razem ze swymi krajanami i swoją rodziną oczekuje zmartwychwstania.

DOBRY JEZU A NASZ PANIE – DAJ MU WIECZNE SPOCZYWANIE

Ks. Bernard Kołodziej TChr