Wszystko dla Boga i Polonii...

+ śp. ks. Władysław Hoffmann



Długoletni duszpasterz emigracyjny Polaków, którą to służbę rozpoczął we Francji, a potem wiele lat pracy w Niemczech. Całkowicie oddany sprawie polskiego wychodztwa, wciąż pełen energii żywotnej, choć później już na wózku inwalidzkim. Jesień swojego życia zakonnego i kapłańskiego spędzał w Domu zakonnym w Puszczykowie. Niedawno, bo miesiąc temu, wraz ze swoimi kolegami kursowymi przeżywał radość z 60 – tej rocznicy włączenia w Chrystusowe Kapłaństwo. W poranek Bożego Ciała 26 maja, ks. Władysław przygotowywał się już do tej uroczystości – niestety nie dane było mu ją przeżywać na ziemi, gdyż Pan Życia i Śmierci powołał do wtedy Siebie.

Ks. Władysław Bogumił Hoffmann urodził się 9 czerwca 1928 roku w Gnieźnie. Syn Zygmunta i Marii z domu Frankowska. Ochrzczony został 5 lipca 1928 roku w rodzinnej parafii pw. św. Trójcy w Gnieźnie. Rodzina przeprowadziła się później do Wrześni, gdzie rozpoczął naukę w Szkole Podstawowej. We Wrześni w kościele farnym przyjął 5 czerwca 1938 roku Pierwszą Komunię świętą.

Po wybuchu II wojny światowej rodzina przeprowadziła się do Poznania. 7 marca 1940 roku do mieszkania weszło gestapo i zatrzymało całą rodzinę, osadzając ją następnie w obozie przejściowym w Poznaniu, skąd zostali zesłani na osiedlenie i roboty do Gorlic w woj. krakowskim. W Gorlicach dokończył szkołę podstawową, a potem przez dwa lata uczył się w szkole handlowej. Tam też podjął pracę w miejscowej firmie „Karpathen Oel AG Gorlice”.

Po zakończeniu wojny rodzina powróciła do Poznania, gdzie młody Władysław kontynuował naukę w szkole średniej w gimnazjum św. Marii Magdaleny. W Poznaniu w parafii Chrystusa Odkupiciela 8 lipca 1945 roku przyjął sakrament bierzmowania. Wtedy to jego ojciec otrzymał skierowanie do pracy w PKP Szczecin i cała rodzina przeniosła się do tego miasta. W Szczecinie ukończył naukę w II Państwowym Liceum Ogólnokształcącym Męskim według programu humanistycznego i 4 maja 1948 roku zdał egzamin dojrzałości. Po maturze przez rok, do 1949 pracował w biurze parafialnym parafii pw. św. Jana Chrzciciela. Wtedy też postanowił wstąpić do Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu.

Do Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu, po złożeniu potrzebnych dokumentów wstąpił 23 sierpnia 1949 roku. Następnie po krótkim aspirandacie, 7 września 1949 roku rozpoczął w Ziębicach na Dolnym Śląsku kanoniczny nowicjat. Nowicjat został ukończony złożeniem 8 września 1950 roku w Ziębicach pierwszej profesji zakonnej.

Po profesji zakonnej dalszą naukę kontynuował w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego w Poznaniu, rozpoczynając 1 września 1950 roku studia filozoficzne. Studia te ukończył egzaminem tzw. philosophicum 31 maja 1952 r. Następnie kontynuował czteroletnie studia teologiczne, ukończone egzaminem tzw. rigorosum 29 kwietnia 1955 oraz 22 marca 1956 roku. Podczas studiów ponawiał dalsze śluby zakonne: II profesja 8 wrzesień 1951 r.; III 8 wrzesień 1952 r.; oraz 8 września 1953 r. profesja dozgonna – wszystkie składane w Poznaniu. Również w czasie studiów został wprowadzony w kolejne posługi kapłańskie oraz przyjął wyższe święcenia kapłańskie: tonsura 16 listopad 1952 rok bp Franciszek Jedwabski; 8 listopada ostiariat i lektorat 8 marzec z rąk abpa Walentego Dymka. Egzorcystat i akolitat 8 listopada 1953 roku również z rąk abpa W. Dymka. Subdiakonat 8 maja 1955 roku z rąk bpa Herberta Bednorza; diakonat 29 maja 1955 roku z rąk bpa Lucjana Bernackiego. Święcenia kapłańskie przyjął 15 kwietnia 1956 roku z rąk abpa W. Dymka.

Po święceniach kapłańskich, jak większość chrystusowców został skierowany do pracy duszpasterskiej na Pomorze Zachodnie, którą rozpoczął już w następny dzień po święceniach kapłańskich 16 kwietnia, jako pomoc duszpasterska w Szczecinie w parafii św. Jana Chrzciciela, w kościele pw. Serca Pana Jezusa. 31 sierpnia 1956 roku przez dwa miesiące pełnił obowiązki prefekta Seminarium Duchownego w Poznaniu. Potem od 1 października powrócił do swych obowiązków w Szczecinie, które pełnił do końca roku. 1 stycznia 1957 roku został mianowany wikariuszem współpracownikiem w kościele parafialnym pw. Jana w Stargardzie szczecińskim.

Na II Kapitule Generalnej Towarzystwa Chrystusowego, 1 września ks. Władysław, mimo braku kat do pełnienia urzędu, za dyspensą, został wybrany ekonomem generalnym zgromadzenia. Po pól roku zrezygnował z teju funkcji i został skierowany od lutego 1958 roku na Pomorze Zachodnie, do parafii w Ryszewku, jako pomocnik duszpasterski.

Po kilku miesiącach pracy w Ryszewku został skierowany na Dolny Śląsk do Ziębic, gdzie przez cztery miesiące pełnił urząd prefekta w Niższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego.

Od 1 września 1958 roku powrócił na Pomorze Zachodnie, gdzie został wikariuszem współpracownikiem w parafii pw. św. Jana Chrzciciela, przy kościele NSPJ.

Po dwóch latach wikariuszowskich, od 1 września 1960 roku został mianowany administratorem parafii pw. Matki Boskiej Bolesnej w Chociwlu. Była to rozległa parafia w wieloma kościołami filialnymi. Równocześnie został mianowany przełożonym tamtejszego domu zakonnego. Oprócz najważniejszej pracy duszpasterskiej, dodatkowo trzeba było prowadzić bieżące remonty kościoła parafialnego, kaplic dojazdowych, salek katechetycznych i plebanii. Ludność na terenie parafii utrzymywała się - zwłaszcza na wioskach – głównie z rolnictwa gdzie dominowały PGR-y. Dlatego też wiele problemów posiadał proboszcz z płaceniem podniesionego od 1963 roku podatku osobowego od proboszcza i wikariuszy, gdyż płacił go według dawniej ustalonych składek. Zaowocowało to konfliktem z powiatowym i wojewódzkim Wydziałem Finansowym, od których to krzywdzących decyzji ks. Władysław odwoływał się nawet do Ministerstwa Finansów w Warszawie. Argumenty proboszcza, że zarobki ludzi są małe a posługi duszpasterskie często gratisowe, nie były brane pod uwagę. Na konto niepłacenia w pełnej mierze podatków w 1963 roku Wydział Finansowy ze Stargardu zarekwirował najpierw z plebani radio, następnie motocykl, a potem nawet rower. Na nic zdały się protesty, że są one potrzebne do pełnienia służby duszpasterskie i nie powinny podlegać egzekucji. Proboszcz został nawet skazany prawomocnym orzeczeniem na grzywnę w wysokości 5.000,- zł lub areszt zastępczy. Sprawa ciągnęła się aż do 1969 roku, kiedy to na mocy amnestii wreszczie uległa umorzeniu.

W czasie pełnienia obowiązków proboszcza w Chociwlu, ks. Władysław 2 września 1967 roku został mianowany przez przełożonego generalnego ks. Ignacego Posadzego, członkiem Komisji dla Spraw Ślubów Zakonnych, powstałej dla przygotowania przyszłej Kapituły Generalnej Towarzystwa.

W tym samym 1967 roku, 28 grudnia otrzymał pismo przełożonego generalnego informujące go, że został wybrany delegatem na IV Kapitułę Generalną, która rozpoczęła się 4 lipca 1968 roku w Poznaniu.

W rok po Kapitule Generalnej, został zwolniony z obowiązków administratora parafii w Chociwlu i z dniem 1 lipca 1969 został mianowany wikariuszem współpracownikiem w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Szczecinie. Na tej największej parafii obsługiwanej przez Towarzystwo Chrystusowe, 19 września 1970 roku ówczesny przełożony generalny ks. Wojciech Kania mianował ks. Władysława ekonomem domowym. Była to też jego ostatnia placówka duszpasterska w której pracował w kraju.

W Szczecinie pracował do czerwca 1971 roku, kiedy to na wniosek przełożonego generalnego ks. W. Kani, został dekretem bpa gorzowskiego Wilhelma Pluty zwolniony z wikariatu oraz pracy w diecezji. Ordynariusz bp W. Pluta w liście pożegnalnym napisał: „.. Serdecznym „Bóg zapłać” dziękujemy Wielebnemu Księdzu za chętna i ofiarna posługę duszpasterską przez 15 lat w Diecezji Gorzowskiej. Cieszył nas pogodny zapał Wielebnego księdza i radosne oddanie tej służbie na różnych placówkach, wymagających wiele trudu i pracy. Sądzimy, że wzbogaciła ona duszpasterskie doświadczenie Wielebnego Księdza i ufamy, że będzie ono cenną pomocą w dalszym posługiwaniu kapłańskim. Jesteśmy przekonani, że ten ofiarny trud w budowaniu Chrystusowego Kościoła na naszych ziemiach wynagrodzi Pan Żniwa obfitym błogosławieństwem na tę przyszłą służbę, której niech towarzyszą nasze najlepsze życzenia i Biskupie Błogosławieństwo..”.

Po załatwieniu wszystkich formalności paszportowych i wizowych pod koniec 1971 roku wyjechał do Francji, gdzie podjął obowiązki duszpasterskie w parafii Bruay-en-Artios. Była to parafia górnicza z kilkoma kaplicami dojazdowymi, w których mieszkało wielu Polaków. Na tej placówce pracował przed laty, aktualny przełożony generalny ks. W. Kania, który też na przeżywane tam imieniny Władysława przysłał wtedy specjalne życzenia, dziękując za podjęcie pracy na tej placówce.

Po roku pracy we Francji ks. Władysław został przeniesiony w 1970 roku do Niemiec, gdzie rozpoczął pracą duszpasterską w Essen, jako pomocnik ks. Władysława Przybylskiego, przełożonego ówczesnej wiceprowincji obejmującej RFN, Włochy i Holandię. 17 grudnia 1974 roku został mianowany przez wikariusza generalnego ks. Edwarda Szymanka II członkiem Rady WiceProwincji i zarazem jej ekonomem. Można powiedzieć, że powrócił do funkcji wskazanej mu na II Kapitule Generalnej z 1957 r.

Pełniąc obowiązki ekonoma prowincjalnego, służył wszelką pomocą materialną potrzebującym współbraciom w kraju i zagranicą. Szczególnie cenna była pomoc w „załatwianiu” lekarstw, które były wtedy niedostępne w kraju. Dotyczyło to nie tylko współbraci, ale także ich rodzin oraz innych zgromadzeń zakonnych.

W marcu 1976 roku, został przez współbraci wybrany na delegata tej prowincji na VI Kapitułę Generalną, która rozpoczęła się 24 czerwca 1974 roku w Poznaniu.

W 1981 roku obchodził w gronie współbraci i swoich bliskich swoją 25 rocznicę kapłaństwa.

Szczególnie cenna była pomoc materialna ks. Władysława po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego. Dzięki jego staraniom oraz organizowanej pomocy, największe wsparcie materialne, finansowe i żywnościowe płynęły do kraju wtedy właśnie z Niemiec.

Po upływie kadencji i kolejnej VII Kapitule Generalnej Towarzystwa, nowy przełożony generalny ks. Edward Szymanek mianował ks. Władysława 28 lipca 1983 roku członkiem rady i ekonomem prowincjalnym Towarzystwa Chrystusowego w RFN na okres 6 lat. Pełniąc te urzędy pełnił zarazem obowiązki duszpasterza w Kӧln.

11 października 1986 roku ks. Władysław na ręce przełożonego generalnego złożył rezygnację z zajmowanych stanowisk radnego i ekonoma. Po rozmowie w czasie wizytacji przełożonego generalnego ks. E. Szymanka zgodził się jednak dalej pełnić te urzędy. W dodatku został jeszcze w 1988 roku proboszczem Polskiej Misji Katolickiej w Düsseldorfie.

12 grudnia 1988 roku w piśmie do przełożonego generalnego ks. E. Szymanka prosił o zwolnienie z obowiązków proboszcza oraz ekonoma i radnego prowincjalnego. Motywował to stanem zdrowia oraz ogólnym zmęczeniem. W odpowiedzi przełożony generalny 23 stycznia 1989 roku, przychylił się teraz do prośby ks. Władysława i przyjął jego z rezygnację z urzędów w prowincji, a rezygnację z funkcji proboszcza pozostawił do kompetencji prowincjała.

W 1989 roku odbyła się w Poznaniu VIII Kapituła Generalna Towarzystwa i w rok po jej zakończeniu, ówczesny przełożony generalny ks. Bogusław Nadolski, 21 września 1990 roku mianował ks. Władysława członkiem prowincji niemiecko-włosko-holenderskiej oraz ponownie ekonomem prowincji na okres sześć lat. Urząd ten pełnił do końca kadencji. Podczas jej pełnienia nadal służył wszystkim potrzebującym, zwłaszcza współbraciom w załatwianiu potrzebnych lekarstw oraz inną pomocą materialną. Szczególnie kupował i wysyłał do przełożonego generalnego wiele nowości i potrzebnych pozycji książkowych.

Po upływie kadencji, 27 września 1996 roku, od nowego przełożonego generalnego ks. Tadeusza Winnickiego otrzymał podziękowanie za osobisty przykład życia zakonnego, gorliwość i oddanie w służbie Bogu, Kościołowi i Rodakom na obczyźnie oraz za staranie o dobro Prowincji i całego Towarzystwa Chrystusowego – wraz z życzeniami na dalszą ofiarna służbę. Został wtedy rezydentem w Essen, dojeżdżając z posługą duszpasterska do Bochum.

Uroczyście wraz z swoim kursem i współbraćmi przeżywał swój złoty jubileusz kapłański. Od przełożonego generalnego ks. T. Winnickiego otrzyma specjalny list gratulacyjny: „… pragnę w sposób szczególny uczestniczyć w tej radosnej uroczystości przez dar modlitwy i podziękowań: za lata posługi duszpasterskiej na Pomorzu Zachodnim, za posługę prefekta Seminarium, za prace duszpasterską we Francji i Niemczech, a także odpowiedzialności za dobra materialne Prowincji pw. św. Józefa, w czasie pełnionego urzędu ekonoma. Wszędzie, na każdym stanowisku z wielką gorliwością, w trudzie u mozole budował i buduje zręby Królestwa Bożego w duszach ludzkich, nieraz zagubionych na obcej ziemi. Świadomość tylu prac, dobrze i konsekwentnie przeżytego powołania kapłańskiego i zakonnego, przykład życia zgodnego z Ustawami naszego Towarzystwa, niechaj bardzie powodem radości i tym głębszego Magnificat śpiewanego razem z Bogurodzicą Najwyższemu Bogu za udział w Chrystusowym kapłaństwie poprzez naszą Wspólnotę zakonną…”.

Pogarszające się zdrowie, przebyte operacje były powodem, że ks. Władysław zakończył swoja emigracyjna posługę duszpasterską i dekretem przełożonego generalnego ks. Tomasza Sielickiego z 15 września 2009 roku został przeniesiony do Polski, do Domu Zakonnego w Częstochowie w charakterze rezydenta. Od ordynariusza archidiecezji otrzymał jurysdykcje do spowiadania całym jej na terenie. Pomagał wtedy też w spowiedzi na Jasnej Górze. Po roku pracy w Częstochowie, 1 lutego 2010 roku, został przeniesiony do Nowicjackiego Domu Zakonnego w Mórkowie, również w charakterze rezydenta, otrzymał także jurysdykcję na cały teren archidiecezji poznańskiej.

Po roku pobytu w Mórkowie, z powodu dalszego pogarszania się zdrowia, 10 sierpnia 2011 roku, wikariusz generalny ks. Krzysztof Grzelak przeniósł ks. Władysława do Domu Zakonnego w Puszczykowie. Dom ten był ostatnią placówką ks. Władysława. Podkreślić też należy, ze ks. Władysław, mimo choroby, pamiętał zawsze o imieninach oraz o wszystkich rocznicach współbraci, przesyłając im swoje życzenia.

W domu puszczykowskim wraz ze współbraćmi, w Nadzwyczajnym Jubileuszu Roku Miłosierdzia oraz 1050 Rocznicy Chrztu Polski – przeżywał swoje diamentowy jubileusz: 60 – lecie kapłaństwa. Otrzymał serdeczne podziękowania od współbraci, a zwłaszcza od przełożonego generalnego ks. Ryszarda Głowackiego, z którym wiele rat pracowali razem w Niemczech. Na jubileuszowym obrazku napisał: „Z serca dziękuję Dobremu Bogi i Bożej Rodzicielce za dar 60-lecia kapłaństwa w Towarzystwie Chrystusowym dla Polonii Zagranicznej. Polecam wszystkich żyjących i zmarłych Dobremu Bogu i Bożej Rodzicielce i z serca błogosławię, prosząc o modlitwę..”.

Niedługo po uroczystościach jubileuszowych, przygotowując się już do święta Boże Ciała, Pan Życia i Śmierci, 26 maja 2016 roku powołał go do Siebie.

Ks. Władysław Hoffmann TChr zmarł na ranem w czwartek 26 maja 2016 roku, w Puszczykowie, już w Uroczystość Bożego Ciała. Przeżył 88 lat życia, w tym 67 lat życia zakonnego i 60 lat życia kapłańskiego.

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Władysława Hoffmana odbyły się we wtorek, 31 maja 2016 roku w kaplicy domu zakonnego Towarzystwa Chrystusowego w Puszczykowie. Zgromadziły licznych współbraci kapłanów – ponad 60, z kraju i zagranicy; kleryków; nowicjuszy; siostry zakonne ze zgromadzeń: Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej, Siostry Wspólnej Pracy, Siostry Elżbietanki; rodzinę i delegacje z parafii w Niemczech i Pomorza Zachodniego oraz przyjaciół zmarłego kapłana.

Wyraz współczucia przesłał też bp Ryszard Karpiński. Napisał m.in.: „.. miałem okazję poznać tego kapłana podczas moich kilkakrotnych wizyt w Waszym Domu Prowincjalnym w Bochum, gdy pełniłem obowiązki Delegata Konferencji Episkopatu Polski do spraw Duszpasterstwa Emigracji Polskiej w latach 2003-2008. Podziwiałem jego taktowne zachowanie, ceniłem sobie każda chwilę rozmowy z nim, korzystałem z jego doświadczenia duszpasterskiego. … Jutro też za spokój jego duszy odprawie Msze św. Niech dobry Bóg w Roku Miłosierdzia wynagrodzi szczęściem wiecznym Swojego sługę, za wierną służbę w Winnicy Pańskiej w kraju i na Emigracji. Maryja, Matka Kapłanów, w której Święto Nawiedzenia odbędą się uroczystości pogrzebowe, niech go otoczy płaszczem swojej opieki. Niech odpoczywa w pokoju”.

Najpierw o godz. 13.30 odmówiono różaniec za zmarłego kapłana, a następnie o 14.00 rozpoczęto mszę świętą pogrzebową, której przewodniczył przełożony generalny ks. Ryszard Głowacki, a homilię żałobną wygłosił prowincjał niemieckiej Prowincji Towarzystwa Chrystusowego ks. Edmund Druz. Podkreślił w niej wielkie zaangażowanie ks. Władysława w polonijną pracę duszpasterską. Na koniec mszy świętej, ze względu na wielką ulewę i burzę, superior Domu Zakonnego w Puszczykowie ks. Andrzej Sołopa podziękował wszystkim uczestnikom tej żałobnej uroczystości Po ostatnim pożegnaniu w kościele przełożony generalny wraz z wszystkimi uczestnikami odprowadzili trumnę ze zmarłym kapłanem do karawanu i zostało przewiezione na parafialny cmentarz puszczykowski. Kondukt i liturgię pożegnalną na cmentarzu prowadził wikariusz generalny prowincjał z Niemiec ks. Edmund Druz. Podczas liturgii pogrzebowej na cmentarzu burza już ustała, niebo się rozpogodziło, wyszło słońce i zaczęły śpiewać ptaki. Na zakończenie prowincjał ks. E. Druz podziękował jeszcze raz wszystkim biorącym udział w ziemskim pożegnaniu zmarłego ks. Władysława Hoffmana.

Ks. Władysław Hoffman spoczął w kwaterze chrystusowców na parafialnym cmentarzu w Puszczykowie, gdzie oczekuje zmartwychwstania.

Ks. Bernard Kołodziej TChr